RSS
 

Tata, mama, czyli kto tu rządzi…

12 sie

Kiedyś już mówiłem, że nasza Duża nazywa się Mama. Tak mówi do niej często nasz Duży, czyli Tata, bo z kolei Mama go tak nazywa. Rozumiem, że tak mają na imię. No całkiem ładnie, nie powiem. Mama to się ciągle uśmiecha. Ona chyba tak już ma na stałe. Ale Tata też się dużo śmieje, czasami nie wiem czy do nas, czy z nas. W ogóle to Oni oboje jacyś tacy weseli są ciągle. A Duża, to jak nas karmi i Duży czasami coś powie dziwnego, co ją rozweseli, to potrafi się cała trząść ze śmiechu. Czy ona myśli, że takie trzęsienie podczas jedzenia jest przyjemne? No mogłaby się nieco powstrzymać, nakarmić mnie, odbić, odłożyć, poczekać aż usnę i wtedy mogłaby się tak trząść. Ale nieeee… ona musi od razu jak Duży powie coś zabawnego. Nie zawsze zresztą to, co On mówi mnie bawi.

No bo na przykład ostatnio, mówi do Dużej podczas kąpieli: „zobacz, Filipek trzyma piąchę, jakby chciał mi z boksa przyfasolić” – po pierwsze co to znaczy „przyfasolić”, a po drugie – taki miałem zamiar, bo za długo mnie trzymał na plecach! A ja wolę być kąpany na brzuszku! Serio, jak ja lubię leżeć na pleckach to mnie kładą na brzuszku, a gdy lubię być kąpany na brzuszku, to mnie kąpią na pleckach – czy oni nic nie rozumieją?

Ale nie o tym chciałem (może się w końcu nauczą kłaść mnie tak jak lubię), bo gadaliśmy ostatnio z Mateuszem, że ciekawe, kto rządzi. Bo w sumie, to Mama i Tata robią przy nas wszystko, spędzają z nami czas, Duża trochę więcej niż Duży, bo on to rano gdzieś wychodzi i nie jest, a potem nagle jest. Nie wiemy dokąd znika, jest to wysoce podejrzane i próbujemy to z bratem rozpykać, ale na razie ciężko nam się połapać. Bo czasami wychodzi i nie jest chwilę, wraca z jakimiś torbami czegoś, a innym razem (i tak jest najczęściej), wychodzi i nie jest dość długo. A potem znowu jest i mówi, że jest zmęczony i jakieś ciśnienie mu podskoczyło, bo praca coś tam. Nie wiem co to jest ta praca, albo kto, ale widocznie musi go męczyć. A zostałby z nami, to by sobie odpoczął, no nie?

No, ale wyszło nam z Mateuszem, że chyba rządzimy my. Bo Duży z Dużą wszystko nam podają, wszędzie nas noszą i wystarczy tylko, że się nieco, no ociupinkę głośniej odezwiemy a już biegają jak szaleni i kombinują. W każdym razie fajnie jest rządzić – człowiek dostaje wszystko, co chce i jeszcze się przy tym do niego uśmiechają. Ale Mateusz mówi, że musimy być ostrożni, bo jak się Duzi wycwanią, to będą nam kazali robić różne rzeczy, bo na przykład widzieliśmy, że Koty nie jest noszony, ani jeden ani drugi. Biedni, sami muszą wszędzie chodzić… to może być fajne, ale jednak trochę męczące musi być, bo Duża czasami mówi, że strasznie się zmęczyła chodząc z wózkiem. Co to jest wózek? I dlaczego ona musi się z nim tak męczyć? Z naszą kuwetą się nie męczy, bo nigdy nie mówi, że się zmęczyła z kuwetą. Mogę być zatem na razie spokojny, że jeszcze nie przestaniemy rządzić, przynajmniej przez jakiś czas.

Tata jest fajny. Mówiłem kiedyś, że on wyciąga duże pudło i lecą wtedy melodie. Okazuje się, że to pudło to jakaś gitara, czy coś. Tata z Mamą kładą nas na czymś, co nazywają kordłą i Tata bierze tę gitarę i wtedy lecą melodie. Ale raz nie było fajnie. Bo śpimy sobie z Matim, jest dzień, jesteśmy w innym pokoju w innej kuwecie, niż w nocy i na spacerach, i nagle jak nie łupnie dźwięk z tego pudła. No Duży trochę przesadził – czy on nie rozumie, że co za głośno to niezdrowo? Skończyło się tak, że Duża z Dużym musieli nas nosić i uspokajać. Kolejny raz okazało się zatem, kto tak naprawdę rządzi. Nie wspomnę już nawet tego, że codziennie nas kąpią, zmieniają nam pieluszki, a my im tego robić nie musimy. No jak nic – rządzimy na całego! I tak ma pozostać, dołożymy wszelkich wysiłków, żeby taki stan utrzymać. Tylko cicho, bo się skapną i skończy się Fircykowanie.. :) A wtedy podzielimy los biednych Koty.. oj nie byłoby wesoło…ani trochę. Lepiej rządzić niż być wyrządzonym, czy nie?

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Marynia

    20 sierpnia 2014 o 13:56

    Czy oni skumają co to ta kuweta na serio;)?;))

     
    • FwG

      20 sierpnia 2014 o 14:22

      No nie wiem, czy skumają. ;) Wszystko się okaże ;)