RSS
 

Wielka Woda, brzuch i chrzest, czyli wszystko płynie…

28 sie

Ale numer! Dostaniemy chrzest! Nie wiem co to jest, ale lubimy prezenty, a Duża powiedziała wczoraj do Dużego: „zamówiłam już chrzest”. A jak ona coś „zamawia” to oznacza najczęściej, że jakiś ktoś przynosi coś do domu i to jest dla nas. Ostatnio na przykład zamówiła smoczki do butelek. No bo okazało się, że przez caaaałe nasze życie, czyli bardzo długo, piliśmy przez złe smoczki. Faktycznie męczyliśmy się mocno i czasami próbowaliśmy coś na ten temat powiedzieć, ale nikt nas nie słuchał. Dopiero ta Duża, co się Babcia nazywa, powiedziała, że może smoczki mają za małe dziurki. Wreszcie ktoś nas posłuchał! No i tak sobie myślę, że skoro zamówiła nasza Duża ten chrzest, to musi być coś fajnego, ciekawe, czy do jedzenia. Bo podobno niedługo dostaniemy coś innego do jedzenia, a nie tylko mleko. Jeśli ten chrzest jest smaczny, to ja mogę zjeść. Filip jest czasami bardziej wybredny w jedzeniu, to nie wiem czy tak będzie chciał.

Wspominałem niedawno Wielką Wodę z Filipkiem. Tam to dopiero było fajnie. Pływał sobie człowiek, wygodnie, bez tych pieluszek. Ciepło było i cicho, nawet jak coś słyszeliśmy to tak ciche, że nie przeszkadzało. Nie było tam chyba tak kolorowo no i naszych Dużych nie było ani nie widziałem, żeby którykolwiek Koty biegał tam, ale było nam tam całkiem miło. Ciekawe, dlaczego nie było tam naszego stadka, bo przecież stad zawsze trzyma się razem. Może nie lubią Wielkiej Wody? Muszę ich o to zapytać.

A w ogóle, to Duża jest naprawdę przedziwna. Ciągle narzeka na swój brzuch. Mówi, że wciązy to był wielki, taki ogromny, że aż nie mogła chodzić. Może za dużo jadła? myślę, że to ważne, żeby jeść tylko tyle ile trzeba. Tak jak my – jemy tylko tyle ile potrzebujemy i nie mamy wielkich brzuchów. Ci Duzi… niby tacy dorośli, a człowiek musi im podstawowe rzeczy wyjaśniać. Kto jej kazał tak dużo jeść? Tylko ten wciąży to taki niezrozumiały jest, ale to chyba imię brzucha naszej Dużej.

Mam nadzieję, że nam brzuchy nie urosną, jak zjemy ten chrzest cały. Ale to chyba jest powiązane jakoś z pływaniem, bo coś Duża mówiła o polewaniu woda. Może będzie tak miło jak w Wielkiej Wodzie? Czasami podobnie czujemy się podczas kąpieli, chociaż to już nie jest to samo. No, ale woda jest woda. Mała, czy wielka – zawsze przyjemna. Zobaczymy jak przyjemne będzie jedzenie tego chrzestu. Bo jeśli tak niezłe jak Wielka Woda, to będziemy zamawiać częściej. A umiemy zamawiać… ojjjj umiemy. :)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz