RSS
 

Marchewka, muzyka i łyżeczka, czyli życie staje się coraz ciekawsze…

17 wrz

Oj dawno nic nie mówiłem… Ale to wszystko wina naszej Dużej, niech jej bozia błogosławi, bo przez to, że jest jej mniej, to ja zajęty jestem z Mateuszem bardziej. Bo musimy opiekować się Babcią. Duża mówi nam czasami jak nas usypia wieczorem, że mamy być dobrzy dla babć i się nimi opiekować i dziadkami też. No to jak tak nam mówi, to się opiekujemy.A jak? Hmmm.. na przykład dbamy o to, żeby się nie nudziła. Czasem ja do niej pogadam, czasami Mateusz, pośmiejemy się do niej. Z niej się nie śmiejemy, bo Duża mówi, że nie wolno śmiać się z ludzi starszych niż ona a te babcie i dziadki to chyba troszkę starsi są, więc skoro nie można, to nie można. Nie wiem czemu, bo śmieszni są też. Na przykład Dziadki to nas nie karmią, ale chyba nas lubią bo obaj do nas mówią różne rzeczy a nasza Duża, to mówi, że kiedyś będziemy tym dziadkom rąbać jakieś drewna i pomagać. A dlaczego kiedyś a nie teraz? Nie powiedziała mi tego, ale nie będę się wyrywał. Bo nie jestem pewien, czy to całe rąbanie drewna to jest fajna zabawa, czy nie.

A zatem, opiekujemy się Babcią. Czasami chyba Mateusz aż za bardzo się wczuwa w tę opiekę i potem biedny się rozpędza i zaczyna płakać. Duża mówi, że on się rozpędza i nie umie wrócić, nie wiem o co chodzi, ale chyba ma rację. Ja też podobno zaczynam się rozpędzać i kończy się płaczem.. Zupełnie nie wiem o co im wszystkim chodzi.. Ja płaczę tylko dlatego, że mnie kładą, już chyba mówiłem, że gdyby mnie nosili cały czas, to byłbym przeszczęśliwy, prawda? Ale skoro nie chcą…cóż…  A Mati to płacze, bo nerwus jakiś jest czy coś, Duża tak mówi. Że on się szybko fkurza.

Dzisiaj na przykład faktycznie się fkurzał,  bo Babcia dawała mu jarzynkę. Tak się chyba nazywa to inne mleko, które dają nam od kilku dni. Czasami mówią na nie marchewka, czasami cukinia a czasami ziemniak, a dzisiaj to była właśnie jarzynka. Nie mam pojęcia po co zmieniają nam mleko, czy tamto nie było dobre? Nie lubią go?  Bo mi to nowe to tak średnio smakuje. I próbuję im to powiedzieć, a nawet oplułem Babcię kilka razy, ale chyba nie chcą zrozumieć. Może oni na nas oszczędzają…. i sami wypijają nasze mleczko? Hmmm muszę to dokładniej zbadać.

No, ale Mateusz to chyba lubi to nowe mleko jarzynkę. Bo tak wcinał, że ani razu Babci nie opluł, a przecież się umawialiśmy. Miała być też zabawa i co? Byśmy pluli, Babcia by się chowała a tak to kicha wyszła bo on wszystko zjadł. I mało mu było i jak Babcia chciała mu dać nasze mleczko to się biedak tak fkurzył, że już się nie zatrzymał i była ta ich historia czy histeria jakaś. W każdym razie wygląda na to, że w tej walce o nasze mleczko zostanę sam…

Nasi Duzi nam ciągle śpiewają do snu. I to fajne jest. Piosenki już znamy na pamięć i lubimy je. A Duży powiedział dzisiaj, że jak będą kiedyś na jakimś ognisku i ktoś zagra Łyskimojażono, to spali gitarę. Ale dlaczego? Ta piosenka jest fajna i my lubimy jak oni nam ją śpiewają tak często i ciągle. I te inne piosenki też są fajne. Muzyka, to chyba jest to właśnie śpiewanie i to, że Duży z gitarą czasami nam umila zasypianie. I podoba nam się ta muzyka. Niech nam ją robią jak najczęściej! A Babcie też robią muzykę. Tylko inne jakieś te piosenki są i nawet śmieszne. Ostatnio tak nas rozbawiła Babcia Jasna tymi piosenkami, co się kołysanki nazywają, że Mateusz to aż bąka ze śmiechu puścił! No dobra… ja też… ale cicho.

Wiecie co to jest łyżeczka? Odkryłem to niedawno. Duża dała nam to dziwne mleczko pierwszy raz takim czymś i teraz też nam na tym dają. Ale Babcia Jasna to dała mi dzisiaj moją herbatkę taką inną łyżeczką. Taką… zimną. I to, że ona była zimna podobało mi się najbardziej. Bo coś dzieje się z moją buzią. Trochę mnie czasami boli, czasami mocniej, czasami zaswędzi i muszę ciągle rączki do buzi kłaść i przygryzać. Duża mówi, że podobno mi jakieś ząbki wychodzą. No chyba jej… Mi nic nie wychodzi, poza kupami czasami, a w buzi mi też nic nie wychodzi. Mogłaby mi jakoś pomóc. Te łyżeczki są fajne, czy nie mogłaby dać mi ich więcej i na dłużej? Jutro ją o to zapytam, albo powiem Babci. Może mnie zrozumie.

Z jakiegoś powodu ostatnio naszego Dużego nie było dłużej niż zwykle i kąpała nas nasza Duża i druga Babcia, ta co ma ciemne włoski na głowie. I też było fajnie. Mateusz, to nawet się śmiał tak, że podobno zalał pół pokoju. A Babcia śmiała się z nim, karmiąc mnie. Przez to, że ona się śmiała, to mi też się chciało śmiać i trochę długo to wszystko trwało. Aż padłem spać przez to szybko. A miałem nadzieję, że pogadam sobie z Babcią czy coś. Bo ja lubię rozmawiać z Dużymi, tylko oni tego nie rozumieją, że ja mówię po swojemu. Mateusz to nadaje jak katarzynka, czy katarynka, jak to Duża mówi. Ja wolę patrzeć na nich i sprawdzać czy rozumieją, co mam na myśli. No nie może być zbyt łatwo, prawda?

Ostatnio polubiłem leżenie na brzuszku. Oni zawsze nas tak zmani…zamani..zmanipululu.. w każdym razie tak zrobią, że w końcu lubimy to co nam serwują. No i niestety i ja polubiłem leżenie na brzuszku. Ale tylko dlatego, że mogę się od razu na plecki przewracać. Sam się nauczyłem, o! Mateusz gada, a ja się przewracam. Duża mówi, że ma pełen pakiet. Co to jest pakiet? I jak jest pełen to niech go opróżni. Bo jak ja mam pełny brzuszek to..no tego.. wiadomo, opróżniam go. Lepiej niech ona z tym pakietem uważa, bo jak przepełni to hoho…

Nadrobiłem chyba zaległość, co? Ogólnie muszę stwierdzić, że bycie tu staje się coraz ciekawsze. O wiele lepsze niż Wielka Woda, jednak. Mateusz mówi, że jemu też się tu bardziej podoba niż w Wielkiej Wodzie. Więcej się dzieje. I nawet jak płaczemy to nie jest nam aż tak źle. Po prostu musimy czasami zaprotestować, ogłosić coś, albo po prostu powiedzieć dość dosadnie bo jak nas nie rozumieją, to jak inaczej?

Ale tej jarzynki to ja nie polubię, niech sobie robią co chcą, ja wolę moje mleczko a nie jakieś takie dziwne… Niech sobie sami jedzą jarzynki, o! Nie polubię, w pompkę, amen i już.

Duża mówi, że na szczęście na razie obywa się bez malowania ścian po marchewce.. noooo.. zo-ba-czy-my ;-)

Tymczasem idę spać, bo znowu mnie niedługo obudzą, że trzeba jeść.  Dobranocka. :-)

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz